Zadziwić się człowiekiem
- Iwona Martynowska

- 20 mar 2018
- 1 minut(y) czytania
Zaktualizowano: 29 maj 2018
Jestem przekonana, że sztuką jest „zadziwidzić” się prawdziwie drugim człowiekiem. Szczególnie gdy nie jest podobny do nas – ma odmienne poglądy, przekonania, styl życia, pochodzi z innej kultury, wygląda inaczej, inne ma przyzwyczajenia. Zdziwić się jest zdecydowanie łatwiej. Ocenić, wyśmiać, próbować zachęcić do zmiany, z tym zdecydowanie łatwiej. Jednak prawdziwie zainteresować, po to by zrozumieć…. Nie takie proste.
Z łatwością przychodzi nam przenoszenie na ludzi własnych marzeń lub lęków, wkładanie im w ich głowy naszych przekonań. Pytamy, ale już wiemy co usłyszymy. Albo nie poruszamy ważnego tematu, bo obawiamy się, że druga strona tego nie chce (a skąd ta pewność – czyż nie jest odbiciem naszego lęku?). Często w to co słyszymy wkładamy własną interpretację, tak by pasowała do naszych założeń. Bywa, że chcemy zachęcić do czegoś drugiego człowieka i stosujemy argumentację, która nam samym jest bliska i dziwimy się, że ją odrzucił, nie zrozumiał, nie zaakceptował. Zrobił tak, bo ma inne potrzeby, swoje własne ambicje czy plany. Chcemy doradzić, pomóc, wiemy lepiej…. Oceniamy, zapominając o szacunku i akceptacji dla cudzych wyborów. A czyje to życie?
Usłyszałam dziś piękne zdanie: „Szukajmy w ludziach ich samych -nie siebie".

”.



Komentarze